Sposób na Zimowe Klenie

Sposób na Zimowe Klenie

Łowienie kleni zimą nie należy do najłatwiejszych zadań chyba, że mamy piękne przedwiośnie jak w tym roku. Wówczas wystarczy spełnić zaledwie kilka warunków, aby móc efektywnie rozpocząć sezon kleniowy już w styczniu lub lutym.

Miejsce

Przez cały rok kleni szukam głównie na małych i średnich rzekach, podobnie jak i zimą. Mniejsze rzeki ułatwiają zlokalizowanie ryb oraz precyzyjniejsze obłowienie potencjalnych miejsc, niż miałoby to miejsce w przypadku tak dużych rzek, jak chociażby Wisła. Ponadto  ryby na małych rzekach dynamicznej reagują na wzrosty temperatur, co także odgrywa istotną rolę. Tym samym jeżeli przez kilka dni mamy stabilną pogodę z dodatnimi temperaturami w ciągu dnia, a dopełnieniem tego jest bezchmurne niebo i masa słonecznego światła, wówczas wystarczy wytypować małą lub średnią rzekę, a na niej odpowiednie miejsca…

Co rozumiem przez odpowiednie miejsca? Są niemal identyczne do tych, na których zazwyczaj łowimy klenie w na przełomie marca, kwietnia i maja. Wybieram ze wszystkich „bankówek” jednak te z głębszą, spokojniejszą wodą charakterystyczną dla prostek z przybrzeżnymi rynnami, zatoczek, podmytych brzegów i wyjść ze spiętrzeń wywołanych przez progi wodne. Jednym słowem staram się wybierać każde miejsce z głębszą i leniwą lub nawet stojącą wodą. Może to być głębokość 1,5-2,5m najważniejsze, aby było znacznie głębsze od większości miejsc na danym odcinku rzeki.

Bez względu jakie miejsce w danym momencie wybierzemy, musimy obławiać je w bardzo podobny sposób. Zaczynamy od krótszych rzutów pod drugi brzeg lub w kierunku środka rzeki i tylko leniwie, delikatnie podbijając przynętę poprzez dwa, trzy wolne obroty korbką przestawiamy ją wachlarzem w kierunku naszego brzegu, a tym samym sąsiadującej z nim rynny, przegłębienia lub zatoki. Cały proces powtarzamy skrupulatnie i konsekwentnie wykonując coraz dalsze rzuty. Dzięki temu precyzyjnie obłowimy wybrane miejsce, a przynęta za każdym razem będzie napływała na potencjalne miejsce od środka rzeki, co jest niezwykle ważne w przypadku łowienia kleni. Musimy unikać rzutów w miejsce, gdzie może znajdować się ryba, przynęta sama powinna napłynąć na to miejsce od strony nurtu lub w nieco gorszym wariancie, od strony ogona, gdy już będziemy ściągać przynętę w naszą stronę równolegle do brzegu na którym stoimy.

Klenie zimą buszują raczej dość powściągliwie na niewielkie przestrzeni dającej im optymalny dostęp do pokarmu, jednak nie wymagający od nich zbyt dużego zaangażowanie w jego zdobycie. Tym samym musimy powtarzać rzut po rzucie zbliżając się za każdym razem bliżej brzegu, prezentując leniwie przynętę pod każdym podmyciem, zatopionym drzewem, trawą lub całą szerokości zatoczki.

Najmniejsze rezultaty lub nawet bardziej trafnym stwierdzeniem będzie, brak rezultatów, mam na szybszych odcinkach z kamieniami lub śródrzecznymi przegłębieniami, które dopiero w kwietniu pokażą swój potencjał.

Przynęta

Spośród wielu, zapewne skutecznych o tej porze roku przynęt, jednak najbardziej efektywne są w moim przypadku wszelkiego rodzaju ripperki do 5 cm długości w naturalnych kolorach imitujących narybek, odcienie brązu, bordo lub w skrajnych przypadkach nawet fioletu. W każdym przypadku kolorystycznym dodatek brokatu będzie mile widziany przez klenie, co z całą pewności pozwali systematycznie je łowić. Imitacje żabek, twistery, obrotówki, wahadełka pozostawiam nieruszone w pudełkach, aż do kwietnia.

ShadTeez 5cm

Niewątpliwym atutem małych ripperków jest możliwość precyzyjnego obłowienia zarówno w poziomie jak i w pionie w czasie jednego przeprowadzenia. Ważną rzeczą jest jedynie dobranie tak obciążenia (główka jigowa), aby przynęta powoli opadała do dna, jednak w czasie prezentacji po wachlarzu lub ściągania w naszą stronę w czasie przerwy w zwijaniu miała kontakt z dnem – łowienie w opadzie. Natomiast dwa, trzy wolne obroty korbką powinny podbić ją na 30-50 cm (wielkość orientacyjna). Prezentowanie przynęt gumowy w bardzo agresywny sposób, wykorzystując cały wachlarz podbić, jedynie pozwoli rozgrzać przedramię i nadgarstek niż złowić klenia.

Wybierane przeze mnie rypperki charakteryzują się mocną lecz bardzo zwartą pracą ogonową i subtelnie lusterkujacym korpusie, co robi ogromną różnicę pomiędzy skuteczną gumową przynęta kleniową, a tą znacznie mniej efektywną. Celowo w zbrojeniu pominąłem czeburaszki, gdyż w przypadku ripperków dodają im zbyt dużo chaotycznej i niepożądanej przez klenie pracy.

Żyłka, czy plecionka, a może fluorocarbon? O tym w następnym artykule, jednak brak widoczności będzie z pewnością działał na naszą korzyść. Nie zapominajmy również o wytrzymałości…

Chcą łowić „zimowe klenie”, choć obecna pora przypomina bardziej przedwiośnie, co zdecydowanie ułatwia nam to zadanie, wystarczy wybrać się nad małą lub średnią rzekę, znaleźć na niej głębsze, spokojne miejsca i powoli obłowić je małymi gumkami w ciemnych kolorach. Mam nadzieję, że tylko i aż tyle wystarczy Wam, aby już zimą rozpocząć kleniowy sezon, czego Wszystkim życzę.

 

ZOBACZ FILM: https://youtu.be/eatS71uU3o4

 

autor: Radosław Witólski

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

Musisz być Zalogowany aby dodać komentarz.